W Pewnym Sensie

Spokój – wielki festiwal, wielka relacja

7 Spokój za rogiem 

Oto i koniec tej epopei, do której napisania czułem się moralnie zobligowany. Zawsze miałem ochotę na pisanie o Spokoju, ale jakoś niepoprawnie byłoby mi pominąć całą jego historię i wszystkie te wyraźne i piękne momenty, które ukształtowały w dużej mierze moje muzyczne zajawki. Ilość pozytywnych wrażeń płynących z każdej kolejnej edycji, a także doświadczenie bycia świadkiem ewolucji festiwalu od jego samych początków są na tyle cenne, że formułuje się z nich prosty plan – dopóki nie wydarzy się jakaś katastrofa, to rok w rok będzie to mój stały punkt wakacyjnych planów. Powiem więcej – uważam, że każdy szanujący się ziomal i ziomalka powinni również z tego korzystać i przynajmniej jednorazowo dać sobie doświadczyć tego klimatu.  

Kolejna edycja zaczyna się już w tym tygodniu. Powracają trzy dni festiwalu. Line-up jest gęsty w znajome już ksywy oraz zupełnie świeże, mam nadzieję zajebiste, projekty do odkrycia. Piękne jest też to, że pojawiają się tam jakieś unikatowe, mam wrażenie, fuzje i projekty, jakby stworzone specjalnie na potrzeby tego festiwalu. Tonfa wystąpi z jazz bandem Kosmonauci. Alik z ĆpajStajlu wystąpi z jakimś dziwacznym solowym projektem, również z zespołem na żywo, który w opisie jest określony jako country. I największa podjarka – w końcu na Spokój zawita 2k88 – najlepszy w moim odczuciu producent w Polsce – z jakimś zupełnie nowym projektem Lowra tworzonym wraz z wokalistką Rosalie. Jak ktoś to w ogóle czyta, to kurwa z całego serca polecam się tam zjawić. 

Elo!  

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18


Opublikowano

w

,

przez

Tagi: