W Pewnym Sensie

Test rzeczywistości

Uważnościowy aspekt techniki testowania rzeczywistości w pewnym momencie urósł w moich oczach do bardzo wysokiej rangi, która wręcz trochę przyćmiła aspekt świadomego śnienia. Zainspirowany swoją nową perspektywą na architekturę zacząłem szukać kolejnych sposobów na wykorzystanie testu w domyślnym, fizycznym trybie działania. Wymyśliłem system, który roboczo mogę nazwać „fizjologiczną praktyką uważności”. Stała się ona fundamentem i absolutną podstawą moich dążeń do poszerzania świadomości, chociaż pierwsze wrażenie może wywołać dosyć zabawne. Fizjologicznym rdzeniem tej praktyki jest bowiem czynność oddawania moczu.

Pełny pęcherz przydarza się nam regularnie parę razy w ciągu doby, chociaż w nierównych interwałach i jest generalnie mało zależny od okoliczności. Musimy iść na siku, kiedy nam się nudzi, kiedy jesteśmy smutni, szczęśliwi, źli, kiedy jeździmy na nartach, zbieramy drzewo na ognisko, pijemy piwo ze znajomymi i tak dalej i tak dalej. W końcu też dopada nas to podczas snu i przynajmniej w moim wypadku bardzo wyraźnie odbija się to na śnionej historii. Po prostu nagle, jak to w życiu, zaczynam poszukiwać dostępnej toalety. Różnica jest jednak taka, że wysikać się w śnie nie mogę, albo mogę, tyle że nie przynosi to żadnej ulgi (na szczęście nie sikam wtedy naprawdę) i treść snu coraz uciążliwiej zakręca wokół tej fizjologicznej potrzeby, aż w końcu budzę się i biegnę do upragnionej łazienki. To wszystko daje nam dogodne warunki do podstawowego wymiaru praktyki, której łatwość wykonania idealnie wpisuje się w założenia filozofii małych kroków i tworzy żyzny grunt pod dalszy rozwój uważności. 

Jak już się można domyślić chodzi o to, aby za każdym razem idąc do toalety, stanąć najpierw przed sedesem, przyjrzeć się dłoniom, policzyć palce, zapytać „czy ja śnię?”, zatkać nos i spróbować wciągnąć nim powietrze. Jeśli jesteśmy odpowiednio zmotywowani, fizjologiczna natura naszej przemiany materii zapewni nam wystarczająco dużo, regularnie występujących okazji do treningu. Motywacją może być oczywiście chęć przeżycia świadomego snu, ale bardzo chciałbym zwrócić uwagę na dużo ogólniejszą i wszechstronną funkcję tej praktyki. Przede wszystkim można używać jej do rozwoju uważności i świadomości chwili teraźniejszej, w której się znajdujemy, a te w sposób znaczący wpływają na siłę naszej woli, którą możemy wykorzystać do tego, co naprawdę chcielibyśmy zrobić.

W pewnym sensie w świecie materialnym również potrzebujemy niematerialnej „mocy”, która zasila naszą świadomość, pozwala dokonywać właściwych wyborów i utrzymywać konsekwencję oraz zaangażowanie w ich realizacji. Istnienie tej mocy bierze się z samej natury człowieka, który łączy w sobie to, co materialne oraz to, co symboliczne, znaczeniowe i skojarzeniowe i za pośrednictwem swojego ciała i umysłu działa na granicy pomiędzy światem fizycznym i magicznym.  

<CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE>

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


Opublikowano

w

przez