Drugą ścieżką poznania magicznego planu rzeczywistości jest świadome śnienie. O tym niesamowitym zjawisku dowiedziałem się po raz pierwszy jeszcze w gimnazjum i od tamtej pory wizja bycia w pełni świadomym uczestnikiem świata, nad którym mam pozamaterialną kontrolę zawładnęła moją wyobraźnią. Wydaje mi się, że mógł to być temat, który w dużej mierze ukształtował moje zainteresowania odmiennymi stanami świadomości, co w dalszej części mojego życia okazało się być furtką do odkrycia wymiaru duchowości.
Świadomy sen w najprostszym ujęciu jest snem, w którym w jakiś sposób dociera do nas, że wszystko czego właśnie doświadczamy, jest właśnie snem, a nie materialną rzeczywistością, za którą wcześniej go braliśmy. W trakcie trwania zwyczajnego snu, wszystkie zachodzące w nim wydarzenia, nieważne jak absurdalne by one nie były, są najczęściej odbierane z pełną powagą, w pełnym przekonaniu o ich fizycznym, trwałym charakterze oraz uznaniu ich długofalowych konsekwencji. Czujemy wstyd, kiedy nagle okaże się, że w szkolnym korytarzu znaleźliśmy się pozbawieni ubrań, doświadczamy błogości, gdy ulubiona aktorka z Hollywood nagle obdarzy nas pocałunkiem, uciekamy w przerażeniu, gdy goni nas wataha zombie, za to z pełną neutralnością przyjmujemy fakt, że za oknem wędrują różowe słonie. Istnieje jednak możliwość, aby w każdej z tych sytuacji nagle się ocknąć i zrozumieć, że dzieje się coś dziwnego, zbyt nieprawdopodobnego na świat jawy, że różowe słonie nie istnieją, a zwłaszcza nie w Polsce. W tym momencie za pomocą techniki zwanej testem rzeczywistości możemy ostatecznie zweryfikować naturę otaczającego nas świata i jeżeli okaże się, że to sen, wykorzystać tę wiedzę do niesamowitych rzeczy.
Możliwości, które otwierają się przed nami w trakcie świadomego snu, wynikają z samej natury świata przedstawionego za zamkniętymi powiekami. Podstawowe założenie logiki sennej mary wynika z tego, że jej elementy konstrukcyjne są czerpane z naszej podświadomości oraz wspomnień. Łączą się one w większe kompleksy narracyjno-środowiskowe poprzez semantyczne (znaczeniowe) skojarzenia, będące klejem i napędem dla całej tej rzeczywistości, a które również są domyślnym mechanizmem określającym funkcjonowanie naszych umysłów.
Najprawdopodobniej pierwszy wyrzut elementów snu jest chaotyczny – nie posiadające żadnej pierwotnej informacji, spontaniczne impulsy elektryczne emitowane przez rdzeń przedłużony w trakcie snu wędrują do kory mózgowej, gdzie przypadkowo pobudzają różne jej obszary tworząc wyjściową mieszaninę emocji i treści sensorycznej (obrazy, dźwięki, zapachy). Dalszy ciąg jednak przypadkowy już nie jest, gdyż pobudzone obszary reagują w taki sam sposób, w jaki reagowały by na jawie. Zaczynają one generować własną aktywność i pobudzają kolejne obszary mózgu torami skojarzeniowymi wykształconymi przez całe nasze życie i tworzącymi naszą unikalną osobowość.
Nagle z pełnym poczuciem „Ja” orientujemy się z zaangażowaniem na dziwnej scenie odgrywającej dziwny spektakl, ale nie zauważamy tej dziwności. Obszary mózgu odpowiedzialne za krytyczne, racjonalne myślenie w trakcie snu działają na bardzo obniżonych obrotach. Zaczyna się senna pętla sprzężenia zwrotnego, w której reagujemy emocjonalnie na to, czego doświadczamy, ta reakcja uruchamia kolejne skojarzenia aktywujące kolejne wspomnienia, z których zaczerpnięte zostają nowe elementy pojawiające się w świecie snu, na które znów reagujemy emocjonalnie i cały proces znowu się powtarza. W ten sposób kreuje się cała historia, która w dodatku może być zaskakująco spójna, ponieważ kolejne jej rozdziały są dopisywane na podstawie obfitych w znaczenie skojarzeń wykształconych na jawie, które mogą korespondować z naszymi pragnieniami lub obawami. Stąd też podatność snu na cenną interpretację.
<CIĄG DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE>
Test rzeczywistości
przez
Tagi:
