W Pewnym Sensie

Test rzeczywistości

Mając już przed sobą zapisany w jakiejkolwiek formie sen, możemy zacząć proces interpretacji. Nie jestem w tej dziedzinie żadnym ekspertem i tak naprawdę tylko raz pokusiłem się o bardziej zaawansowany proces poszukiwania ukrytego znaczenia. To kwestia osobistych preferencji i stylu pojmowania rzeczywistości. Jestem przekonany, że wnikliwa interpretacja ma duży potencjał poznawczy, ale z drugiej strony widzę, że najważniejsze przesłanie jest zazwyczaj dostępne w sposób naturalny poprzez wywoływane emocje. Jeżeli obudzimy się przerażeni, smutni lub szczęśliwi, to nie da się tego przeoczyć. Emocjonalną treść dużo łatwiej zapamiętać, a zwrot tych emocji pokaże nam wyraźnie, czy sen wskazywał nam nasze braki lub pragnienia. Teraz pozostaje nam już tylko tego nie wyprzeć ze świadomości, a wziąć pod uwagę na poważnie i zintegrować z własną osobowością. Zresztą kwestia interpretacji i odkrywania przesłania dotyczy całego życia w równej mierze, nie tylko snów. Alejandro Jodorowsky, który jest jednym z moich ulubionych artystów, zainspirował mnie bardzo, kiedy w swojej książce „Taniec rzeczywistości” opisał proces interpretacji rzeczywistości na jawie, tak jakby ta była snem i na odwrót. W końcu są to tylko różne strony tej samej rzeczywistości.

Poza pierwszym przesłaniem możemy schodzić dowolnie głęboko do kolejnych warstw treści zarówno snu, jak i jawy w poszukiwaniu symboli korespondujących z naszymi potrzebami. Ogranicza nas w tym tylko nasza wyobraźnia. Robiąc to, wychodzę z założenia, że rzeczywistość, której doświadczamy w pierwszej kolejności opiera się na naszych osobistych wspomnieniach i z tego powodu nie jestem wielkim fanem uniwersalnych symboli sennych opisywanych przez najróżniejszą literaturę od antycznej mistyki poprzez psychodynamiczną psychologię Froyda i Junga, aż do współczesnej ezoteryki. Owszem, wierzę w kolektywną świadomość i kod kulturowy bogaty w uniwersalne symbole, ale nie widzę potrzeby zbytniego przywiązywania się do spisanych przez osoby trzecie interpretacji na zasadzie – „wypadające zęby = śmierć bliskiej osoby”, albo „cygaro = seksualna frustracja”. Najważniejsze jest osobiste poczucie, że „coś” faktycznie może oznaczać dla nas „to”, a kod kulturowy traktować po prostu jako jedno z dostępnych źródeł inspiracji. 

Każda interpretacja osobistych doświadczeń w ostatecznym rozrachunku jest testem projekcyjnym, w którym łączymy się z naszymi podświadomymi potrzebami używając zewnętrznego medium. Może się to wydawać kontrintuicyjne, ale sen po jego zapisaniu staje się właśnie zewnętrznym punktem odniesienia dla doświadczanych uczuć, dzięki któremu możemy im nadać zrozumiałą dla nas narracje, która dalej wskaże nam odpowiedni kierunek postępowania. W ten sam sposób rozumiem także techniki wróżbiarstwa, takie jak tarot oraz oczywiście tradycyjne, psychologiczne testy projekcyjne, jak test Rorschacha.

Śniłem kiedyś o zawodach snowboardowych, mimo że nigdy nie uprawiałem tego sportu. Stanąłem z deską na szczycie góry i zacząłem przygotowywać się do zjazdu. Widok olbrzymiej przestrzeni zachwiał moją pewnością siebie i pojawił się strach. Nagle temperatura zaczęła rosnąć w olbrzymim tempie, a śnieg na stoku stopniał w oczach wraz z oblodzonym jeziorem, na którym miała kończyć się trasa zjazdu. Zawody zostały odwołane i pozostałem z ambiwalentną mieszanką ulgi i poczucia winy, jakbym to ja był odpowiedzialny za dziwne zjawisko pogodowe.

Wtedy zinterpretowałem to, jako przypowieść o strachu, który sam w sobie jest siłą zdolną do zablokowania szansy na osiągnięcie spełnienia. Teraz, w tym pozornie prostym śnie, widzę jeszcze dodatkowe dno związane z moim ówczesnym kompleksem względem pewnej osoby, która imponowała mi swoją odwagą, sprawnością i sprawczością. W tym śnie faktycznie musiały być zawarte te informacje, a dowodem na to jest to, że ja sam je tam dostrzegłem, bowiem nie istnieje żaden inny punkt odniesienia, wobec którego można by było szukać tam prawdziwszego sensu. Dlatego sny są jak najbardziej realnym źródłem znaczenia w życiu, więc jeżeli ktoś czuje w tym kierunku atrakcję, gorąco polecam spróbować. 



<CIĄG DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE>

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


Opublikowano

w

przez