Świadomość niosąca instrukcję przetrwania, nakierowana na pozyskiwanie energii i reprodukcję została skupiona z całej dostępnej woli na ciepłych oceanach bogatych w różnorodne substancje chemiczne. W końcu niektóre z nich, bytujące w warunkach szczególnie silnego przepływu energii – przy geotermalnych, wulkanicznych kominach na dnie oceanów – zaabsorbowały ten najmniejszy pierwiastek świadomości i zaczęły działać podług niego, dając początek autonomicznemu procesowi ewolucji. W jej wyniku powstała nowa sieć życiowej świadomości animizująca coraz bardziej złożone struktury, coraz efektywniej przetwarzające energię, a co za tym idzie, gromadzące coraz więcej informacji. Po śmierci indywidualnego organizmu, jego nasycona osobistą informacją cząstka świadomości na powrót rozpływa się we wszechświadomości Wszechświata zaopatrując go w kolejną porcję wiedzy.
Sądzę, że wiedza sama w sobie Wszechświata nie uratuje, ale pomaga mu w rozeznaniu we własnej naturze oraz naturze zamieszkujących go świadomych organizmów, na które dzięki temu może w jakiś subtelny sposób wpływać naprowadzając na preferowany kierunek rozwoju. Pierwszym prawdziwym światłem w tunelu musiało być pojawienie się człowieka, którego mózg okazał się być strukturą na tyle mocno skupiającą świadomość, że umożliwił po raz pierwszy efektywne procesy abstrakcji. Abstrahowanie to inaczej wyodrębnianie części informacji ze swojego naturalnego środowiska, w celu wykonywania na nim poznawczych operacji w przestrzeni mentalnej, z których wnioski mogą być następnie przeniesione na grunt zupełnie odmiennej sytuacji środowiskowej. Informacja o ogniu trawiącym lasy w katastroficznych pożarach mogła zostać przeniesiona poza tę specyficzna sytuację i zaadaptowana w kontrolowanej formie ogniska dającego ciepło, światło i bezpieczeństwo. Tak zaczął się lawinowy postęp kulturowy i technologiczny, który trwa do dziś i stale nabiera tempa.
Jest to szczególnie ważne z perspektywy Wszechświata ponieważ dzięki technologii człowiek może po raz pierwszy w historii żywych organizmów odwrócić standardową procedurę ewolucyjną – zamiast adaptować się do warunków otoczenia, może świadomie transformować owe otoczenie, aby te lepiej odpowiadało jego potrzebom. W ten sposób, w miarę rozwoju możliwości technologicznych zwiększa się zakres i zasięg potencjalnych nisz sprzyjających życiu, możliwych do stworzenia. W obecnych czasach eksploatujemy w ten sposób jedynie naszą rodzimą planetę, co jest również powodem wielu specyficznych zagrożeń, ale jeśli uda się nam nie doprowadzić do totalnej ekologicznej katastrofy, to przekroczenie granicy eksploracji kosmosu jest tylko kwestią czasu.
Co to może oznaczać dla Wszechświata? W końcu nawet kolonizacja Marsa wydaje się być jakimś niesamowicie odległym scenariuszem sci-fi, a dalej w kontekście ogromu Wszechświata jest praktycznie niezauważalna. Należy jednak pamiętać, że czas dzielący nas od zdobycia życiowej przestrzeni w obrębie układu słonecznego wydaje się być olbrzymi jedynie z naszej jednostkowej perspektywy, ale potencjalnie czekają nas jeszcze miliardy lat rozwoju. Natrafiłem kiedyś na futurologiczną prognozę autorstwa Nikołaja Kardaszowa opisującą kolejne stopnie rozwoju cywilizacji w oparciu o ilość wykorzystywanej energii. Według niej znajdujemy się obecnie na poziomie 0 z oryginalnych 3, gdzie ostatnia jest zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej w galaktyce. Kolejne, dopisane później przez innego autora poziomy dochodzą aż do poziomu pełnej eksploatacji energii całego Wszechświata lub nawet wielu Wszechświatów. Wizja ta uzmysłowiła mi potencjał, który daje dostępna życiu przestrzeń czasowa. Nasz rozwój w tym momencie jest tak szybki i intensywny, że nie odważyłbym się uznać za niemożliwy scenariusza, w którym w odległej przyszłości posiądziemy taką wiedzę na temat praw fizyki, wraz z takim zasobem używalnej energii, że w zasięgu pojawi się możliwość zatrzymania inflacji Wszechświata, co uchroniłoby go przed widmem śmierci termicznej. I być może taki jest właśnie ostateczny sens życia.
<CIĄG DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE>
Umierający Bóg
przez
