{"id":211,"date":"2023-08-18T10:15:15","date_gmt":"2023-08-18T08:15:15","guid":{"rendered":"http:\/\/wpewnymsensie.pl\/?p=211"},"modified":"2023-09-21T15:04:07","modified_gmt":"2023-09-21T13:04:07","slug":"nowy-poczatek-czegos","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/?p=211","title":{"rendered":"Nowy pocz\u0105tek czego\u015b"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-full is-resized has-custom-border\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-1.jpg\" alt=\"\" class=\"has-border-color wp-image-215\" style=\"border-color:#416786;border-width:20px;border-radius:84px;width:304px;height:304px\" width=\"304\" height=\"304\" srcset=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-1.jpg 679w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-1-300x300.jpg 300w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-1-150x150.jpg 150w\" sizes=\"auto, (max-width: 304px) 100vw, 304px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>  Bardzo dawno nie pisa\u0142em nic pod k\u0105tem publikacji na blogu. Mo\u017ce teraz nasta\u0142 dobry czas, aby podj\u0105\u0107 pr\u00f3b\u0119 jego reaktywacji. Otworzy\u0107 swoj\u0105 g\u0142ow\u0119 przed publik\u0105 nie tylko na bicie, ale tak\u017ce w czystym tek\u015bcie.<br><br>  Tylko od czego zacz\u0105\u0107 po takim czasie? R\u00f3\u017cnorodne pomys\u0142y kr\u0105\u017c\u0105 po g\u0142owie jak nieuchwytne muchy. Ci\u0119\u017cko je z\u0142apa\u0107, ci\u0119\u017cko je przedstawi\u0107 w atrakcyjnej formie i sp\u00f3jnej konstrukcji.<br><br>  Zaczn\u0119 mo\u017ce od pocz\u0105tku ko\u0144ca dotychczasowej dzia\u0142alno\u015bci, bo tak chyba b\u0119dzie naj\u0142atwiej i sko\u0144cz\u0119, kiedy wpis b\u0119dzie si\u0119 robi\u0142 niebezpiecznie d\u0142ugi. D\u0142ugo\u015b\u0107 tekstu to pu\u0142apka, w kt\u00f3r\u0105 wpad\u0142a moja ostatnia opowie\u015b\u0107, kt\u00f3ra nigdy nie doczeka\u0142a si\u0119 uko\u0144czenia i publikacji. Wyczerpa\u0142a si\u0119 pod swoim w\u0142asnym ci\u0119\u017carem i brakiem jasno okre\u015blonego celu, kt\u00f3remu mia\u0142aby s\u0142u\u017cy\u0107.<br><br>   Chocia\u017c oczywi\u015bcie nic nie musi mie\u0107 konkretnego celu, \u017ceby istnie\u0107. Czasami to nawet uwalniaj\u0105ce, tak jak teraz. \u00d3w tekst powstaje w ca\u0142kowitej pr\u00f3\u017cni. Blog, na kt\u00f3rym ma zosta\u0107 umieszczony, w momencie pisania tych s\u0142\u00f3w nie istnieje ze wzgl\u0119du na nieop\u0142acon\u0105 domen\u0119. Nie ma my\u015bli przewodniej, nie ma nawet docelowej grupy odbiorc\u00f3w. Czy fakt, \u017ce prawdopodobnie nikt nie przeczyta tego tekstu powinien mnie przejmowa\u0107? Na ten moment nie przejmuje, a wr\u0119cz przeciwnie \u2013 zdejmuje ci\u0119\u017car oczekiwa\u0144 z mojego wirtualnego pi\u00f3ra i pozwala swobodnie p\u0142yn\u0105\u0107 strumieniowi \u015bwiadomo\u015bci.<br><br>   Jednocze\u015bnie prawdopodobno\u015b\u0107, \u017ce jednak kto\u015b mo\u017ce tu zaw\u0119drowa\u0107 nadaje skupienia niezb\u0119dnego, aby nie popa\u015b\u0107 w zupe\u0142ny chaos. Tak jak popadaj\u0105 w niego moje sporadyczne wpisy do r\u00f3\u017cnorakich pami\u0119tnik\u00f3w \u2013 fakt, \u017ce nigdy nikt do nich nie zajrzy, sprawia, \u017ce nawet ja sam nie widz\u0119 powodu, \u017ceby kiedykolwiek do nich zagl\u0105da\u0107. Wi\u0119c niedbale ulewam tam czasami jakie\u015b niesk\u0142adne s\u0142owa, kiedy ju\u017c za bardzo bzycz\u0105 w mojej czaszce i zostawiam tak, niczym muchy rozgniecione na starej gazecie.&nbsp;<br><br>&lt;CI\u0104G DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE&gt;<\/p>\n\n\n\n<!--nextpage-->\n\n\n\n<p>   No dobra, to o czym ja tutaj chcia\u0142em? Chyba prze\u015bledzi\u0107 nieco w\u0142asny proces tw\u00f3rczy. Kiedy powstawa\u0142 blog \u201eW Pewnym Sensie\u201d mia\u0142 by\u0107 (dalej ma!) on moim w\u0142asnym miejscem w sieci. Moj\u0105 wirtualn\u0105 przestrzeni\u0105, gdzie oddaj\u0119 samego siebie na poznanie ciekawskim. Moj\u0105 esencj\u0105 i promocj\u0105 \u2013 najpierw pogl\u0105d\u00f3w, potem sztuki, na ko\u0144cu pracy. To ambitne za\u0142o\u017cenie bardzo pasuje mojej wizji idealnego Ja, nacechowanego warto\u015bciami takimi jak autentyczno\u015b\u0107 i troska o wszech\u015bwiat.<br><br>    Dysonans wdziera si\u0119 oczywi\u015bcie z powodu nie bycia idealnym Ja, wi\u0119c pr\u00f3by przekazania swoich pogl\u0105d\u00f3w i my\u015bli w idealny spos\u00f3b owocowa\u0142y olbrzymim zm\u0119czeniem i znu\u017ceniem wylewaj\u0105cym si\u0119 z procesu. Owszem lubi\u0119 i doceniam swoje teksty, ale intelektualny wysi\u0142ek w nie w\u0142o\u017cony nie balansuje si\u0119 dobrze z emocjonalnym niedostatkiem odniesienia do prze\u017cywanej codzienno\u015bci. Pisanie tych artyku\u0142\u00f3w sta\u0142o si\u0119 wyczerpuj\u0105c\u0105 prac\u0105 w s\u0142u\u017cbie niespe\u0142nionych ambicji i nigdy nie naby\u0142o lekko\u015bci obcowania ze swoim codziennym Ja. A przecie\u017c jest to warunek autentyczno\u015bci, do kt\u00f3rej si\u0119 odwo\u0142ywa\u0142em.<br><br>   Warunek, kt\u00f3ry ostatecznie poleg\u0142 przy pisaniu ostatniej, nieopublikowanej nigdy relacji z mojej samotnej wyprawy wielkim szlakiem beskidzkim, kt\u00f3r\u0105 odby\u0142em jakie\u015b dwa lata temu.&nbsp;<br><br>   G\u0142\u00f3wnym za\u0142o\u017ceniem tamtych wakacji by\u0142a w\u0142a\u015bnie samotno\u015b\u0107 na szlaku, kt\u00f3rej nigdy wcze\u015bniej w takim trybie nie do\u015bwiadczy\u0142em. Za tym posz\u0142y du\u017ce oczekiwania wzgl\u0119dem potencjalnej introspekcji, medytacji i eksploracji sn\u00f3w, kt\u00f3rym spodziewa\u0142em si\u0119 tam oddawa\u0107. W rzeczywisto\u015bci jednak dialog wewn\u0119trzny okaza\u0142 si\u0119 opiera\u0107 g\u0142\u00f3wnie na nuceniu jakich\u015b melodyjek, medytacji nie podj\u0105\u0142em ani razu, a sn\u00f3w nie pami\u0119ta\u0142em \u017cadnych, bo spanie w namiocie by\u0142o tak niewygodne, \u017ce wierci\u0142em si\u0119 z boku na bok w p\u00f3\u0142\u015bnie ca\u0142\u0105 noc, a rano<strong> <\/strong>zamula\u0142em nieprzytomnie, ile si\u0119 da, przed dalsz\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0105. Nie jest to higiena snu sprzyjaj\u0105ca oneironautyce.&nbsp;<br><br>&lt;CI\u0104G DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE&gt;<\/p>\n\n\n\n<!--nextpage-->\n\n\n\n<p>    Generalnie bywa\u0142o po prostu nudno. W \u017cadnym wypadku nie okre\u015bli\u0142bym tych wakacji jako nieudanych, bo obcowanie z natur\u0105 zawsze daje mi du\u017co satysfakcji, ale do\u015b\u0107 jasnym okaza\u0142o si\u0119 dla mnie, \u017ce wol\u0119 takie przygody dzieli\u0107 z innymi osobami. A jednak, mimo braku ekscytuj\u0105cych wra\u017ce\u0144, pozosta\u0142em przy swoim pomy\u015ble opisania dzie\u0144 po dniu ca\u0142ej w\u0119dr\u00f3wki w artykule na bloga. Mia\u0142em takie za\u0142o\u017cenie jeszcze przed wypraw\u0105, ze wzgl\u0119du na spodziewany mistyczny charakter prze\u017cy\u0107 i postanowi\u0142em si\u0119 tego trzyma\u0107, niczym obowi\u0105zku w s\u0142u\u017cbie w\u0142asnej przysz\u0142o\u015bci. <br><br>   Co prawda misj\u0119 po trochu uzasadnia\u0142 faktycznie ekscytuj\u0105cy fina\u0142 wyprawy, w kt\u00f3rym na\u017car\u0142em si\u0119 samodzielnie zebranych na beskidzkiej \u0142\u0105ce magicznych grzyb\u00f3w, po kt\u00f3rych odby\u0142em szamanistycznego tripa \u0142\u0105cz\u0105c si\u0119 z grzybow\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105, ale pisz\u0105c relacj\u0119 nie dotar\u0142em nawet blisko tego momentu. Utkn\u0105\u0142em mniej wi\u0119cej na pi\u0105tym dniu dziesi\u0119ciodniowej wyprawy. Opisa\u0142em to w najdrobniejszym detalu, staraj\u0105c si\u0119 o mo\u017cliwie najwi\u0119ksz\u0105 immersyjno\u015b\u0107 przekazu na przesz\u0142o 20 stronach A4. Brn\u0105\u0142em przez to par\u0119 miesi\u0119cy wk\u0142adaj\u0105c olbrzymi wysi\u0142ek, aby uczyni\u0107 ten tekst jak najbardziej jako\u015bciowym. Poci\u0142em si\u0119 i gi\u0105\u0142em nad ka\u017cdym kolejnym s\u0142owem wyobra\u017caj\u0105c sobie poziom zaanga\u017cowania potencjalnego czytelnika. A jednak z ty\u0142u g\u0142owy niezno\u015bnie brz\u0119cza\u0142a mi smutna prawda o tym, \u017ce tre\u015bci\u0105 tej epopei jest typ z pust\u0105 g\u0142ow\u0105 id\u0105cy samotnie przez las.&nbsp;<br><br>   No i podda\u0142em si\u0119. Moment dotarcia do po\u0142owy wyprawy by\u0142 przera\u017caj\u0105cy w swojej perspektywie potrzeby napisania jeszcze drugiego tyle, aby, zachowuj\u0105c sp\u00f3jno\u015b\u0107 narracji, dotrze\u0107 w ko\u0144cu do faktycznie interesuj\u0105cego mnie fina\u0142u. Rzuci\u0142em to w pi\u017adziec i zdecydowa\u0142em, \u017ce wystarczaj\u0105c\u0105 tre\u015bci\u0105 na najbli\u017cszy czas b\u0119dzie zbli\u017caj\u0105ca si\u0119 wtedy realizacja mojego pierwszego projektu muzycznego. Pisanie prywatnych przemy\u015ble\u0144 mia\u0142em sobie zostawi\u0107 na bli\u017cej nieokre\u015blon\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, kiedy dopadnie mnie wena. No i patrzcie \u2013 dopad\u0142a!&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Tak sobie teraz my\u015bl\u0119, \u017ce po takiej meta kminie o w\u0142asnym procesie pisania niedosz\u0142ej powie\u015bci o g\u00f3rskim spacerze usprawiedliwione by\u0142oby wrzucenie go w niedoko\u0144czonej formie, tak jak go wtedy zostawi\u0142em. Mo\u017ce nawet pokusi\u0142bym si\u0119 o dopisanie samego fina\u0142u, na kt\u00f3rym jako jedynym, od pocz\u0105tku pisania tamtego potworka mi faktycznie zale\u017ca\u0142o. Spodziewajcie si\u0119!&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Elo!&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1514\" height=\"1515\" src=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-214\" srcset=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592.jpg 1514w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-300x300.jpg 300w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-1024x1024.jpg 1024w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-150x150.jpg 150w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/1692341368592-768x769.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1514px) 100vw, 1514px\" \/><\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak napisa\u0107 o niepisaniu.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":215,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[16],"class_list":["post-211","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-male-kminki","tag-rozkmina"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/211","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=211"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/211\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":216,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/211\/revisions\/216"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/215"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=211"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=211"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=211"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}