{"id":134,"date":"2023-08-01T14:49:21","date_gmt":"2023-08-01T12:49:21","guid":{"rendered":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/?p=134"},"modified":"2023-09-21T15:06:30","modified_gmt":"2023-09-21T13:06:30","slug":"podroz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/?p=134","title":{"rendered":"Podr\u00f3\u017c"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-large is-resized has-custom-border\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr-1024x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"has-border-color wp-image-144\" style=\"border-color:#416786;border-width:19px;border-radius:100px;width:306px;height:306px\" width=\"306\" height=\"306\" srcset=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr-1024x1024.jpg 1024w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr-300x300.jpg 300w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr-150x150.jpg 150w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr-768x768.jpg 768w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziurskokadr.jpg 1231w\" sizes=\"auto, (max-width: 306px) 100vw, 306px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>  Najpierw zmarz\u0142em bardziej ni\u017c by to wynika\u0142o z temperatury otoczenia. Kapsu\u0142a by\u0142a na swoim standardowym chodzie, w kt\u00f3rym funkcjonowa\u0142em od lat. Zimno musia\u0142o pojawi\u0107 si\u0119 w moim ciele sk\u0105din\u0105d. Spojrza\u0142em na radar. Zielona kropka migota\u0142a gdzie\u015b na skraju tarczy. Dystans dziel\u0105cy mnie od niej skraca\u0142 si\u0119 nieprzerwanie od d\u0142ugiego czasu. W zasadzie nie by\u0142oby b\u0142\u0119dnym stwierdzenie, \u017ce zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 do siebie poprzez ca\u0142e moje \u017cycie, a nawet ka\u017cde poprzednie, czymkolwiek by one nie by\u0142y. Teraz jednak znalaz\u0142em si\u0119 naprawd\u0119 blisko i by\u0107 mo\u017ce sama \u015bwiadomo\u015b\u0107 tej blisko\u015bci powodowa\u0142a to wewn\u0119trzne roztrz\u0119sienie.<br><br>   Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 m\u0119czy\u0107. Zak\u0142adam dodatkowy kombinezon, podnosz\u0119 temperatur\u0119 na pok\u0142adzie. Niech przynajmniej komfort fizyczny zostanie zachowany. Wszelka dystrakcja mo\u017ce by\u0107 op\u0142akana w skutkach.<br><br>   Tak ci\u0119\u017cko uwierzy\u0107, \u017ce ten punkt na radarze faktycznie reprezentuje co\u015b fizycznego, znajduj\u0105cego si\u0119 poza granicami kapsu\u0142y. A mo\u017ce wcale nie? W sumie nie mam \u017cadnych narz\u0119dzi, za pomoc\u0105 kt\u00f3rych m\u00f3g\u0142bym ostatecznie zweryfikowa\u0107 jego istnienie. W kapsule nie ma nawet \u017cadnych okien, a zreszt\u0105 nawet jakby by\u0142y, to nie wiedzia\u0142bym na co patrze\u0107. Tylko ten radar, gdzie moja pozycja okre\u015blana jest przez sam \u015brodek tarczy, a pozycja tego, do czego zmierzam &#8211; zielonym punktem na jej skraju. To ja si\u0119 poruszam, czy punkt? Czym w og\u00f3le jest ruch?<br><br>   Nagle orientuj\u0119 si\u0119, \u017ce jest zupe\u0142nie ciemno. Musia\u0142o wysi\u0105\u015b\u0107 zasilanie, zgas\u0142o ca\u0142e \u015bwiat\u0142o. Czy to jest w og\u00f3le mo\u017cliwe? Powinien tu przecie\u017c istnie\u0107 jakikolwiek rodzaj zapasu na wypadek awarii. A jednak tkwi\u0119 zanurzony w zupe\u0142nych ciemno\u015bciach i nawet ci\u0119\u017cko mi powiedzie\u0107, kiedy to si\u0119 w\u0142a\u015bciwie sta\u0142o. Je\u015bli jeszcze przed chwil\u0105 zastanawia\u0142em si\u0119 czym jest ruch, to teraz ta my\u015bl sta\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie bezpodstawna. R\u00f3wnie dobrze m\u00f3g\u0142bym zastanawia\u0107 si\u0119 &#8222;czym jest?&#8221;, &#8222;co jest?&#8221;, &#8222;jak jest?&#8221;. Wraz ze \u015bwiat\u0142em znikn\u0105\u0142 bowiem wszelki przedmiot mog\u0105cy zosta\u0107 poddany obr\u00f3bce my\u015bli. Pozosta\u0142 tylko my\u015bl\u0105cy podmiot \u2013 &#8222;Ja&#8221;, ale podsk\u00f3rnie czu\u0142em, \u017ce i on zostanie wkr\u00f3tce wystawiony na ci\u0119\u017ck\u0105 pr\u00f3b\u0119. Kim jestem w absolutnej ciemno\u015bci? Kiedy zanika forma, to\u017csamo\u015b\u0107 wylewa si\u0119 jak zawarto\u015b\u0107 rozbitego jajka.<br><br>   Czuj\u0119, \u017ce moja istota ulega powoli wci\u0105\u017c narastaj\u0105cemu roztrz\u0119sieniu, kt\u00f3re teraz ju\u017c jednak przestaje by\u0107 kojarzone z zimnem. Co\u015b we mnie ro\u015bnie, wibruje z coraz wi\u0119ksz\u0105 si\u0142\u0105 wywieraj\u0105c nacisk i deformuj\u0105c moje pow\u0142oki, ale te\u017c przedzieraj\u0105c si\u0119 na zewn\u0105trz pod postaci\u0105 nieuchwytnych b\u0142ysk\u00f3w. Zaczynam si\u0119 wylewa\u0107. I am starting to pour out. Estoy comenzando a derremar.<br><br>   Wylewaj\u0105 si\u0119 s\u0142owa we wszelkich zas\u0142yszanych j\u0119zykach, poj\u0119cia, znaczenia, ca\u0142a zgromadzona wiedza. S\u0105 tutaj twarze. Nie widz\u0119 ich, ale zdecydowanie tu s\u0105. Nic nie widz\u0119, bo nie mam oczu, ale jest tu wszystko wraz z oczami, nosem, ustami i cia\u0142em rozrastaj\u0105cym si\u0119 do niesko\u0144czono\u015bci. Nawet ono jest tylko poj\u0119ciem zerwanym ze smyczy. Ju\u017c nie jest ciemno, ani cicho. Widz\u0119 jak strz\u0119py mnie odrywaj\u0105 si\u0119 ze swojego miejsca \u2013 ze mnie &#8211; i zaczynaj\u0105 zbiega\u0107 po szerokich orbitach, jak po lejku, w kierunku jakiego\u015b masywnego \u015bwiat\u0142a zaginaj\u0105cego czasoprzestrze\u0144 gdzie\u015b przede mn\u0105. Z ka\u017cd\u0105 kolejn\u0105 informacj\u0105 od\u0142\u0105czon\u0105 od mojej ja\u017ani, a ch\u0142oni\u0119t\u0105 przez nowo powsta\u0142\u0105 gwiazd\u0119, ta nabiera na sile, puchnie i rozjarza si\u0119 dodatkowym blaskiem. Emituje r\u00f3wnie\u017c d\u017awi\u0119k i wiem, \u017ce s\u0105 to s\u0142owa \u2013 wszystkie s\u0142owa wypowiadane naraz wieloma g\u0142osami, zlewaj\u0105ce si\u0119 w bia\u0142y szum.<br><br>   Pocz\u0105tkowo jestem biernym obserwatorem tego przedziwnego zjawiska, ale wraz z jego narastaj\u0105c\u0105 intensywno\u015bci\u0105 zaczynam odczuwa\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci. Skala zaczyna mnie przyt\u0142acza\u0107. Co si\u0119 w\u0142a\u015bciwie dzieje i dlaczego? Te pytania dudni\u0105 przez chwil\u0119 gdzie\u015b za mn\u0105, ale nie ma ju\u017c nikogo, kto m\u00f3g\u0142by na nie odpowiedzie\u0107, wi\u0119c odrywaj\u0105 si\u0119 od swojego \u017ar\u00f3d\u0142a, aby sp\u0142yn\u0105\u0107 do swojego \u017ar\u00f3d\u0142a, czyni\u0105c je jeszcze pot\u0119\u017cniejszym. Czy ja umieram? Nawet z tej konstrukcji zostaj\u0119 b\u0142yskawicznie obdarty, a na jej miejscu wykwita czysty, bezforemny strach. Tak niewiele mnie ju\u017c zosta\u0142o.<br><br>   Przyspieszam na orbicie, zaczynam kr\u0105\u017cy\u0107 z coraz wi\u0119ksz\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105 dooko\u0142a \u015bwietlistego olbrzyma. Wszystko si\u0119 kr\u0119ci, jest tak bardzo gor\u0105co. Niedobrze. \u0179le.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"2560\" height=\"1818\" src=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-scaled.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-143\" srcset=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-scaled.jpg 2560w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-300x213.jpg 300w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-1024x727.jpg 1024w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-768x545.jpg 768w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-1536x1091.jpg 1536w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/dziursko-2048x1454.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p><br><br>&lt;CI\u0104G DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE&gt;<\/p>\n\n\n\n<!--nextpage-->\n\n\n\n<p>   Ostatkiem si\u0142 wybijam si\u0119 nad powierzchni\u0119 wzburzonej cieczy, \u0142apczywie \u0142api\u0105c najwi\u0119kszy haust powietrza, na jaki sta\u0107 moje obola\u0142e p\u0142uca. Kolejna fala od razu wbija mnie z powrotem pod powierzchni\u0119 obracaj\u0105c moim cia\u0142em niczym szmacian\u0105 lalk\u0105, zn\u00f3w na moment pozbawiaj\u0105c mnie przytomno\u015bci i orientacji, ale walcz\u0119 dalej ze wszystkich si\u0142. Jeszcze raz przebijam si\u0119 przez tafl\u0119 i kolejna porcja \u017cyciodajnego tlenu rozpala nadziej\u0119 na przetrwanie tego sztormu. Problemem s\u0105 dwie pary napuchni\u0119tych wod\u0105 kombinezon\u00f3w, kt\u00f3re mam na sobie, a kt\u00f3rych ci\u0119\u017car nieustannie blokuje moje ruchy i ci\u0105gnie w stron\u0119 czarnych g\u0142\u0119bin.<br><br>   Bior\u0119 kolejny, jak najwi\u0119kszy wdech, pozwalam przykry\u0107 si\u0119 nast\u0119pn\u0105 warstw\u0105 wody i skupiam ca\u0142\u0105 swoj\u0105 wol\u0119 na wydobyciu si\u0119 z tej pu\u0142apki. Zrywam z siebie warstwy jedna po drugiej, a nast\u0119puj\u0105ca ulga, poczucie lekko\u015bci i swobody sprawiaj\u0105, \u017ce prawie zaczynam si\u0119 \u015bmia\u0107. Z nowymi si\u0142ami wynurzam si\u0119 po raz ostatni, teraz pewny swojej szansy w starciu z \u017cywio\u0142em. Ale o dziwo ten wcale nie rzuci\u0142 mi kolejnego wyzwania, tylko ust\u0105pi\u0142, zel\u017ca\u0142 w swojej w\u015bciek\u0142o\u015bci, zaprosi\u0142 mnie do \u017cycia. Na spokojnie rozgl\u0105dam si\u0119 dooko\u0142a, pozwalaj\u0105c aby ciep\u0142y wiatr i deszcz pie\u015bci\u0142y moje cia\u0142o. Gdzie\u015b za \u015bcianami g\u0119stych kropel dostrzegam rozmyty zarys czego\u015b wielkiego, ko\u0142ysz\u0105cego si\u0119 w spokojnym rytmie malej\u0105cych fal. To m\u00f3j statek! Ratunek!<br><br>Ratunek przed czym?<br><br>  Wspinam si\u0119 po burcie i momentalnie opadam na zupe\u0142nie pusty pok\u0142ad ciesz\u0105c si\u0119 si\u0119 nowo nabyt\u0105 stabilno\u015bci\u0105 istnienia. Tylko co tu dalej z t\u0105 stabilno\u015bci\u0105 pocz\u0105\u0107? Podnosz\u0119 si\u0119 do pozycji siedz\u0105cej i omiatam spojrzeniem otoczenie. Jak pi\u0119knie tu wszystko faluje. Wychylam si\u0119 za burt\u0119 i rozgl\u0105dam w ka\u017cdym kierunku na bezkres oceanu, kt\u00f3ry skrzy si\u0119 pod bezchmurnym ju\u017c niebem. W zasadzie bardzo ci\u0119\u017cko mi zweryfikowa\u0107, gdzie dok\u0142adnie ko\u0144czy si\u0119 ocean, a zaczyna niebo. Wszystko tak dziwnie faluje. Czy to dobre miejsce i sytuacja do \u201ebycia\u201d w kulminacyjnym punkcie swojego \u017cycia? Wszystkie kroki, kt\u00f3re kiedykolwiek postawi\u0142em doprowadzi\u0142y mnie ostatecznie w\u0142a\u015bnie tutaj. Jestem w szczytowym punkcie w\u0142asnej linii czasu, tkwi\u0119 na rozdro\u017cu czekaj\u0105cym na kolejn\u0105 akcj\u0119. Ale nie spiesz\u0119 si\u0119, nie ma dok\u0105d. R\u00f3wnie dobrze, zanim wr\u00f3c\u0119 do walki z \u017cywio\u0142em i poskramiania kolejnych fal, mog\u0119 nacieszy\u0107 si\u0119 tera\u017aniejszo\u015bci\u0105. T\u0105 chwil\u0105, w kt\u00f3rej wszystko trwa tak bardzo \u201eteraz\u201d, \u017ce nie ulega zmianie. Tym czasem, w kt\u00f3rym on sam nie istnieje, bo brakuje mu o\u015brodka, gdzie m\u00f3g\u0142by p\u0142yn\u0105\u0107. Kieruj\u0119 wzrok na w\u0142asne d\u0142onie.<br><br>   D\u0142onie \u2013 precyzyjne narz\u0119dzia do obs\u0142ugi rzeczywisto\u015bci. Tak naprawd\u0119 sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 z kom\u00f3rek, z kt\u00f3rych ka\u017cda zas\u0142uguje przecie\u017c na miano oddzielnego organizmu. W jaki spos\u00f3b te miliony odr\u0119bnych istnie\u0144 by\u0142y w stanie zjednoczy\u0107 si\u0119 do tego stopnia? Czy nie b\u0142\u0119dne jest rozumowanie o sobie w kontek\u015bcie indywidualnego bytu, skoro zar\u00f3wno w mniejszej i wi\u0119kszej skali mo\u017cemy zobaczy\u0107 armi\u0119? Zaczynam powoli s\u0142ysze\u0107 ten pomruk spomi\u0119dzy. S\u0142ysze\u0107 ch\u00f3r zjednoczonej wielo\u015bci wybijaj\u0105cy pulsem mojej faluj\u0105cej d\u0142oni. A wszystko zwalnia. D\u0142o\u0144 wype\u0142nia coraz wi\u0119cej mojego wszech\u015bwiata. Jej linie papilarne zamieniaj\u0105 si\u0119 w szczeliny pustki mi\u0119dzy sznurami roziskrzonych galaktyk, a szum zlewa si\u0119 w jednorodny, czysty ton. Statku ju\u017c nie ma. Powoli zanurzam si\u0119 w oceanie, kt\u00f3rego idealnej powierzchni nie zak\u0142\u00f3ca ju\u017c ani jedna zmarszczka. Zamykam oczy.<br><br> Ju\u017c nie ma d\u0142oni. Ju\u017c nie ma nic poza czystym \u015bwiat\u0142em. Wije si\u0119 i skr\u0119ca, pulsuje i oddycha, ale coraz wolniej i wolniej i wolniej. Wiem, \u017ce zbli\u017cam si\u0119 do punktu zero. To jedyna informacja jak\u0105 teraz posiadam i ostatnia jakiej musz\u0119 si\u0119 jeszcze pozby\u0107 przed jego osi\u0105gni\u0119ciem. Ju\u017c nie da si\u0119 tego zatrzyma\u0107. Ju\u017c jej nie ma. \u015awietlisty wz\u00f3r zamiera w bezruchu. Sie\u0107 czystej, jednorodnej energii, kt\u00f3ra jest wszystkim, a wszystko jest ni\u0105. Bo\u017ce, jaki\u015b Ty pi\u0119kny.<br><br>Pustka.<br><br>Ciemno\u015b\u0107.<br><br>&lt;CI\u0104G DALSZY NA KOLEJNEJ STRONIE&gt;<\/p>\n\n\n\n<!--nextpage-->\n\n\n\n<p>   Otwieram oczy i widz\u0119 wn\u0119trze mojej kapsu\u0142y. Jest tak absolutnie spokojna, tak perfekcyjnie wype\u0142niona cisz\u0105. Jest ona, moje widzenie i d\u0142ugo, d\u0142ugo nic. Sw\u00f3j oddech zauwa\u017cam du\u017co p\u00f3\u017aniej. Nic dziwnego. Jest tak lekki, p\u0142ytki. W\u0105t\u0142y niczym \u015bwiat\u0142o najodleglejszej z gwiazd, ale dzi\u0119ki niemu u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce \u017cyj\u0119.<br><br>  Czym jest \u017cycie? Tego nie wiem, ale \u017cyj\u0119. Staram si\u0119 wyczu\u0107 te drobinki powietrza g\u0142adko muskaj\u0105ce moje nozdrza i krta\u0144, wpadaj\u0105ce do moich tak nieznacznie unosz\u0105cych si\u0119 p\u0142uc. Wydaje mi si\u0119 nawet, \u017ce czuj\u0119 jak drobinki tlenu wch\u0142aniaj\u0105 si\u0119 tam i w\u0119druj\u0105 wraz z krwi\u0105 do wszystkich zak\u0105tk\u00f3w mojego cia\u0142a. Jest i ono! Cia\u0142o. Faktycznie mam cia\u0142o. Rozkoszuj\u0119 si\u0119 tym nowym doznaniem przez chwil\u0119. Wydaje si\u0119 to takie dziwne, aby istnia\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 poruszenia jak\u0105\u015b jego cz\u0119\u015bci\u0105, tylko dlatego, \u017ce tego zachc\u0119. Wr\u0119cz \u015bmieszne, ale dlaczego by nie spr\u00f3bowa\u0107. I&#8230;&#8230;.. uda\u0142o si\u0119! Ruszy\u0142em du\u017cym palcem u nogi! Tyle nowo\u015bci! Mam nog\u0119 i ona ma du\u017cy palec, a ja mog\u0119 nim rusza\u0107 tylko dlatego, bo tak zechc\u0119! <br><br>  Jak wielka jest pot\u0119ga my\u015bli. Powoli, ostro\u017cnie, nie daj\u0105c si\u0119 porwa\u0107 w\u0142asnej mocy, zaczynam kierowa\u0107 swoj\u0105 wol\u0119 w kolejne opaznokcia\u0142e wyrostki i ka\u017cdy z nich pos\u0142usznie zmienia swoje po\u0142o\u017cenie na kr\u00f3tki moment. Wygl\u0105da na to, \u017ce mam ich a\u017c dwadzie\u015bcia sztuk, z czego po\u0142owa jawi si\u0119 jako du\u017co sprawniejsza i precyzyjna. Pojawiaj\u0105 si\u0119 \u201ed\u0142onie\u201d i dziwny dreszcz przebiega przez ca\u0142\u0105 moj\u0105 powierzchni\u0119. Co\u015b mi si\u0119 przypomnia\u0142o, co\u015b z przesz\u0142o\u015bci, co\u015b dziwnego. Co to wszystko oznacza?<br><br>  Cisza zostaje przerwana przez wibruj\u0105cy d\u017awi\u0119k dochodz\u0105cy wprost ze mnie. Kolejny puzzel do uk\u0142adanki. Przeje\u017cd\u017cam j\u0119zykiem po z\u0119bach i wydaj\u0119 dono\u015bne mla\u015bni\u0119cie. Mrukni\u0119cie. Szczekni\u0119cie. Pisk. Ca\u0142a seria pourywanych fal d\u017awi\u0119kowych tworzonych przez m\u00f3j wspania\u0142y narz\u0105d g\u0119bowy. W ko\u0144cu zdobywam si\u0119 na s\u0142owo &#8211; \u201eB\u00d3G\u201d &#8211; wypowiedziane ostrym tonem brz\u0119czy przez chwil\u0119 w przestrzeni, po czym znika zostawiaj\u0105c za sob\u0105 posmak jakiego\u015b przepastnego znaczenia. Samo \u201eznaczenie\u201d jest bardzo ciekawym konceptem. Chyba nie istnieje nic poza znaczeniem na tym \u015bwiecie. Tyle znacze\u0144. Tyle przeinacze\u0144. \u201eTyle znacze\u0144, tyle przeinacze\u0144\u201d wyrywa si\u0119 z mojej krtani. W ko\u0144cu aktywizuj\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107 siebie i zadziwiaj\u0105co sprawnie podnosz\u0119 si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka. Id\u0119 do \u0142azienki, gdzie mog\u0119 przejrze\u0107 si\u0119 w lustrze.<br><br>  Oczy, usta, nos. Czyja\u015b twarz spogl\u0105da na mnie z odbicia. Przygl\u0105dam si\u0119 jej bardzo d\u0142ugo i dok\u0142adnie, bo gdzie\u015b tam zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce patrz\u0119 na samego siebie, a jak\u017ce ciekawy jestem teraz samego siebie. Cz\u0142owiek. Jestem cz\u0142owiekiem. To brzmi dumnie. Na odbitej twarzy ro\u015bnie szeroki u\u015bmiech. Mog\u0119 wszystko.<br><br>  Wracam zasi\u0105\u015b\u0107 przed pulpitem steruj\u0105cym kapsu\u0142y. Osiadam ci\u0119\u017cko na krze\u015ble pr\u00f3buj\u0105c otrz\u0105sn\u0105\u0107 si\u0119 z oszo\u0142omienia. Na radarze nie ma nic poza centraln\u0105 diod\u0105 b\u0119d\u0105c\u0105 mn\u0105 w takim samym stopniu jak twarz z lustra.<br><br>  Dok\u0105d teraz?<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"2252\" height=\"2560\" src=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-146\" srcset=\"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974.jpg 2252w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974-264x300.jpg 264w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974-901x1024.jpg 901w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974-768x873.jpg 768w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974-1351x1536.jpg 1351w, https:\/\/wpewnymsensie.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/rzypki-scaled-e1690894128974-1802x2048.jpg 1802w\" sizes=\"auto, (max-width: 2252px) 100vw, 2252px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p><br><br>KONIEC<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak daleko polecia\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":144,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[13,12,14],"class_list":["post-134","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-duze-kminy","tag-grzyby","tag-podroze","tag-psychodela"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=134"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":183,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134\/revisions\/183"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/144"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=134"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=134"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wpewnymsensie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=134"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}